Nie myśl - działaj!

Nie raz i nie dwa obiecywałam sobie, że będę regularnie ćwiczyć, uczyć się i uczęszczać na dodatkowe lekcje. I nie raz, nie dwa zaczynałam od początku kończąc tak szybko jak poprzednim razem. 

Ale ... czemu musiałam zaczynać od początku? 

1. Motywacja.
Moja motywacja gasła coraz szybciej. Z dnia na dzień coraz dalej byłam od swoich celów. Zamiast się do nich przybliżać to oddalałam się. Mój błąd polegał na tym, że ufałam swojej motywacji. A motywacja jak to motywacja nie trwa wiecznie lecz chwilę. Jest przy pierwszej fazie spełnianiu swoich celów, gdy motywacja się wypala potrzebna jest silna wola, której mi brakowało. Cholernie mi jej brakowało.

2. Wymówki.
Jestem królową wymówek. Zresztą jak każdy z Was. Kto nie wymyśla lepszych wymówek niż osoba chcąca coś osiągnąć? Nikt, tylko ona w tej dziedzinie jest bezkonkurencyjna.  Wymówki to zło. Mówię całkiem serio. Czasami chciałam ćwiczyć ale pomyślałam sobie "taka ładna pogoda, wyjdę na spacer z psem" myślicie,że wyszłam? Heh, no chciałabym, ale mijał dzień i nagle znalazłam kolejne wytłumaczenie, aby nie wyjść z psem, a to zimno, ciemno, komary...
Błąd ten występuje u większości osób, które chcą spełnić jakiś cel. Szukamy wymówek, tracimy czas, minuty, które moglibyśmy idealnie wykorzystać, aby przybliżyć się do celu.


3. Ludzie. 
Moim problem było to, że ufałam ludziom. Kiedy oni kręcili przecząco głową na moją listę celów do osiągnięcia ja natychmiastowo traciłam energię i zapał. Skreślałam cel z listy. Popełniałam błąd. Ludzie są różni, nie ukrywajmy tego, że niektórych cieszy nasza porażka a innych smuci. Kto jest kim? Kto gra z nami,a kto przeciw? Nie wiadomo. Więc powiedziałam stanowcze "nie" ludziom. Mój cel i moja sprawa czy go zdobędę i z czystym sumieniem skreślę z listy. Nie słucham się ludzi, nie przejmuję się ich ironicznymi uśmieszkami, sarkazmami. Nie wierzą we mnie? Trudno. Ważne, że ja wierzę. Wiara w siebie to pół drogi do sukcesu.


A Wy też chcieliście coś zmienić w swoim życiu, ale zaraz kończyliście?
 Dlaczego? 

Udostępnij ten post

6 komentarzy :

  1. Ciekawy post (:
    Życzę miłych wakacji *:

    http://http://niespokojny-ocean.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Baaardzo ładnie napisane ;*
    Życzę powodzenia w dalszym blogowaniu!
    Coolcookkate.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajny post :)
    Obserwowanie za obserwowanie?
    Zacznij :)
    http://malwinabeczek.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Również tak mam, że często sobie coś postanawiam, zaczynam to robić, a po paru dniach odstawiam to na bok. U mnie wywołane jest to brakiem motywacji, dlatego stale staram się jej szukać. Lenistwo niestety też gra tutaj istotną rolę. Nie powinniśmy jednak nic przekładać na jutro tylko już dzisiaj zacząć działać.

    Pozdrawiam ♥,
    yudemere

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo, też jestem zdania, że niczego nie powinniśmy przekładać na jutro, bo to błędne koło. :D

      Usuń
  5. Najlepiej jest jak robi się daną rzecz od razu. Przez odkładanie na później tracimy tylko czas...

    http://justdaaria.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

♥Każdy komentarz jest dla mnie motywacją
♥ Za każdy komentarz serdecznie dziękuję
♥ Koniecznie zostaw w poście link do Twojego bloga na 100% wejdę
♥ Dziękuję za wszystko

Jessica Januszkiewicz © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka